Mity dietetyczne
Czy kolacja po 18 naprawdę szkodzi?
Rozprawiamy się z jednym z najpopularniejszych mitów dietetycznych. Sprawdź, co naprawdę ma znaczenie, jeśli chodzi o porę kolacji.
- #mity
- #kolacja
- #rytm dnia
„Nie jedz po osiemnastej” to chyba najczęściej powtarzana rada żywieniowa w Polsce. Problem w tym, że dla większości osób jest po prostu niepraktyczna – i nie ma mocnego uzasadnienia naukowego.
Skąd wziął się ten mit?
Idea brzmi logicznie: wieczorem jesteśmy mniej aktywni, więc „niespalone” jedzenie ma się odkładać. Tyle że organizm nie rozlicza się z energii co godzinę, tylko w dłuższej perspektywie. Dla masy ciała znaczenie ma przede wszystkim całkowity bilans energetyczny, a nie godzina na zegarze.
Co faktycznie ma znaczenie wieczorem?
Zamiast sztywnej godziny warto zwrócić uwagę na trzy rzeczy:
- Odstęp od snu. Bardzo obfita kolacja tuż przed położeniem się może pogarszać komfort snu i nasilać refluks. Zwykle dobrze sprawdza się ok. 2–3 godzin przerwy.
- Co jesz w ciągu dnia. Jeśli przez cały dzień jesz mało i chaotycznie, wieczorny „atak głodu” jest niemal pewny. Wieczorne podjadanie to najczęściej skutek zbyt małych posiłków w dzień.
- Skład kolacji. Lekkostrawna, ale konkretna kolacja z białkiem i warzywami syci lepiej niż „dietetyczne” chrupki podjadane przed telewizorem.
Pracujesz do późna? To dla Ciebie
Jeśli wracasz do domu o 20, zjedzenie wartościowej kolacji o 20:30 będzie znacznie lepszym wyborem niż głodowanie do rana. Dieta ma pasować do Twojego dnia – nie odwrotnie.
Podsumowanie
Godzina 18 nie jest żadną magiczną granicą. Zadbaj o regularne posiłki w ciągu dnia, zostaw sobie trochę przestrzeni między kolacją a snem i skomponuj ją tak, żeby naprawdę syciła. To wystarczy.